Gdańsk 01.08.2002
Prof. dr hab. Marta Bogdanowicz

Instytut Psychologii
Uniwersytetu Gdańskiego

80 -343 Gdańsk, Pomorska 68
tel. 058/ 557-05-31 (środy, czwartki)
fax. 058/ 557-58-35

Dom : 80 - 299 Gdańsk, Okrętowa 8
tel. 058/ 55 45 761
tel.kom. 0 601 658 579
e - mail: marta.bogdanowicz@univ.gda.pl
psymbg@univ.gda.pl


Recenzja pamięciowo-wzrokowego słownika ortograficznego "ORTOFRAJDA"

Pamięciowo - wzrokowy słownik ortograficzny Lesława Furmagi należy do systemu "Kolorowej Ortografii" - uczenia się ortografii za pomocą kolorów. Podkreślam sformułowanie "uczenia się" a nie "nauczania", bo jak dotąd był on stosowany głównie w zabawie, służąc jej uczestnikom w utrwalaniu poprawnej pisowni. Nie został na razie wprowadzony do systematycznego używania go w szkole, bo nie ma oficjalnego statusu metody czy techniki dydaktycznej. Ponieważ system ten sprawdza się w praktyce dydaktycznej, dlatego ciekawe i potrzebne byłoby dokonanie analizy przyczyn efektywności tego podejścia w uczeniu się ortografii. Tym bardziej, że system "Kolorowa Ortografia" począł się od intuicyjnego zachowania- odkrycia dokonanego przez 15-letnie dziecko, i który dotąd jest rozwijany na drodze głównie intuicji pedagogicznej. Autor, jak czytamy we wstępie, miał poważne trudności w przyswojeniu ortografii i wiele wynikających stąd przykrości. Jako uczeń ósmej klasy wpadł na pomysł "pokolorowania ortografii", a więc wprowadzenia barwy dla zróżnicowania niewiele dla niego różniących się czarnych znaków graficznych - liter. Przepisanie przez niego I tomu "Potopu", z wykorzystaniem własnego pomysłu - pokolorowania liter według określonego barwnego kodu, zapoczątkowało jego zaprzyjaźnienie się z ortografią, a więc pokonanie trudności. Stało się też początkiem wielkiej przygody przekształcania trudnych i nudnych zasad poprawnej pisowni w zabawę, którą autor ofiarował wszystkim dzieciom.
W systemie "Kolorowa Ortografia" dostrzegam takie oto istotne aspekty, dzięki którym dzieci mają możność szybszego i trwalszego przyswojenia poprawnej pisowni wyrazów, a także o czym dotąd nie było mowy - ułatwienia nauki czytania na poziomie elementarnym:
- zajęcia związane z uczeniem się ortografii mają charakter zabawy, co jak wiadomo dobrze służy dla osiągnięcia celu dydaktycznego. Dzieje się tak dlatego, że dziecko ma silną motywację do uczestnictwa w zajęciach. Szczególnie gdy są to zabawy plastyczno - ruchowe dziecko nie musi angażować uwagi dowolnej i niejako mimowolnie uczy się poprawnej pisowni wyrazów. Pozostałe formy zabaw jak gry planszowe i komputerowe sprzyjają ćwiczeniu uwagi;
- posługiwanie się atrakcyjną formą zajęć oraz odwoływanie się do "kanału wzrokowego" w odbiorze informacji ma coraz większe znaczenie w czasach, które zapowiadają zmierzch "epoki książki" rozumianej w tradycyjnej formie. Coraz więcej informacji odbieranych jest za pośrednictwem obrazu w telewizji, kinie, za pośrednictwem komputera, internetu. Dzieci, coraz mniej czytając, mają coraz więcej kłopotów z utrwaleniem, opanowaniem poprawnej pisowni. System "Kolorowej Ortografii" wychodzi naprzeciw potrzebie zintensyfikowania kontaktu z tekstem, lecz czyni to w zabawie i w ramach wielo medialnego przekazu;
- materiał Słownika obejmuje wyrazy z trudnością ortograficzną, jego używanie szczególnie przydatne jest przy uczeniu się historycznie utrwalonej pisowni wyrazów, której nie można objaśnić za pomocą reguł ortografii. Chodzi tu więc o pisownię wyrazów np. z "ó", "rz" niewymiennym. W takich wypadkach "mechaniczne" zapamiętanie jest podstawą przyswojenia sobie poprawnej pisowni. Techniki proponowane w "Kolorowej Ortografii" stanowią dobrą podpowiedź jak to osiągnąć;
- zajęcia angażują wiele zmysłów: wzrok, słuch oraz czynności ruchowe (zamalowywanie liter), a więc są to działania dydaktyczne, które uwzględniają zasadę uczenia się polisensorycznego. Przyjęcie założenia kojarzenia informacji wielozmysłowych w procesie uczenia się jest nadzwyczaj słuszne, bo efektywne. Szczególnie służy uczeniu się pisowni wyrazów, której nie można wytłumaczyć żadną regułą ortografii. Udział wielu zmysłów, a więc zaangażowanie wielu analizatorów, które uczestniczą w czynności czytania i pisania: analizatora wzrokowego, słuchowego i kinestetyczno- ruchowego sprzyjają utrwalaniu się powiązań pomiędzy informacjami, które dziecko odbiera słuchem (głoski) i wzrokiem (litery) oraz utrwala ruchem. Metody oparte o integrację percepcyjno - motoryczną, jak wykazują badania, są szczególnie skuteczne (Bogdanowicz 1997). Od przełomu XIX i XX wieku podejście takie, za przyczyną Marii Montessori, wykorzystuje się w edukacji dzieci wieku przedszkolnego i osób niepełnosprawnych umysłowo. Również jest niezwykle cenne w edukacji dzieci ze specyficznymi trudnościami w czytaniu i pisaniu np. w Metodzie Dobrego Startu M. Bogdanowicz (Włodarski 1985; Bogdanowicz 1985, 1999);
- wprowadzenie koloru dla oznaczenia różnych liter (np. "u" i "ó") , odnoszących się do tej samej głoski ( /u/) ułatwia ich odróżnienie i zapamiętanie. Autor mówi, że pisownię wyrazów możemy poznać jeszcze przed ich przeczytaniem, bo kolor spostrzegamy szybciej niż odczytujemy słowo. Zjawisko łatwiejszego zapamiętywania dzięki skojarzeniom barwnym, wielozmysłowym opisał jeden z twórców neuropsychologii A. Łuria. Obserwując przypadek osoby o fenomenalnej pamięci fotograficznej tak pisał o nim "skojarzenia wywoływały cyfry i litery...Literę A spostrzegał jako coś białego - długiego." Mówił, że czuje smak i ciężar słowa " nic już nie potrzebuję więcej robić - ono samo przypomina się."(Łuria 1970) Tak więc każde podawane słowo wiązało się u tej osoby z licznymi powiązanymi ze sobą doznaniami: wzrokowymi, smakowymi, dotykowymi, wywołanymi przez dźwięk głosek wypowiedzianego słowa lub obrazy liter słowa napisanego. Związek zjawiska synestezji (skojarzeń wielozmysłowych) z wyjątkowymi możliwościami zapamiętywania analizował też z punktu widzenia psychologii uczenia się Z. Włodarski (1996). Metody edukacji i terapii dzieci dyslektycznych, wykorzystujące polisensoryczne uczenia się omawiam w książce "Integracja percepcyjno- motoryczna. Teoria, diagnoza, terapia" (1997);
- w systemie "Kolorowej Ortografii" używane są różne kolory co jest nowym pomysłem w stosunku do stosowanego jednobarwnego (zazwyczaj czerwonego) oznaczania litery, sprawiającej trudność ortograficzną. Takie techniki były i są znane zarówno w czeskiej szkole, gdzie kolor czerwony oznacza : "Pozor, chyba!" czyli "uważaj, bo zrobisz błąd" (Matejcek, 1974), jak i w polskiej szkole : "Uważaj, bo się pomylisz" (Rocławski 1986).
Natomiast zastanawia mnie sposób ustalenia kodu barwnego dla liter. Pojawił się on niejako przypadkowo, bo wiązał się z doświadczeniami osobistymi autora np. szyld "Rzemieślnicy" mijany w drodze do szkoły miał kolor granatowy, stąd dla autora "rz" zostało skojarzone z tym kolorem. Związek pomiędzy literą i kolorem jest zatem incydentalny, przypadkowy, nie jest to związek znaczeniowy, który mógłby u każdego dziecka wywołać łatwe i podobne skojarzenie. Dlatego proponowałabym na początku słownika, a także każdej innej publikacji z tego systemu, planszę z kojarzeniem znaczeniowym koloru i litery np.
1) żaba (pomalowana intensywnym zielonym kolorem) i obok litera ż (zieloną czcionką),
2) morze (granatowe) i obok "rz" w tym kolorze,
3) hak z brązowego żelaza i obok brązowe "h",
4) róża różowa i obok różowe "ó" .
Skojarzeniom koloru i litery służy często powtarzany wiersz: "ó różowe od dziś będzie ...itd." jednak sądzę, że odwołanie się do skojarzeń znaczeniowych byłoby bardzo pożądane. Osobiście zawsze odwołuję się do takich technik zapamiętywania, ze względu na słabą pamięć mechaniczną. Na zakończenie, jako podsumowanie powyższego wyliczenia, może pojawić się słowo "róża", w pozycji poziomej jako zapis, w którym litera "ó" jest "wtopiona" - zamieniona w różę (podobnie jak to ma miejsce w materiałach do Metody Dobrego Startu (Bogdanowicz, Barańska, Jakacka 1997, s.29), zaś zielone "ż" znajduje się na jej zielonym listku.
Dobrze się stało, że w tym wydaniu książki pominięto symbole - figury geometryczne, przypisane tym literom, ponieważ byłby to dla czytelnika nadmiar informacji. Szczególnie dzieci z dysleksją rozwojową mogą mieć trudności w rozpoznawaniu figur geometrycznych, zwłaszcza tak małych rozmiarów. Zatem nie zalecałabym do powrotu do tej tradycji;
- znakomitym pomysłem są "kolorowe dyktanda", w których autor zaleca przerywanie pisania w momencie natrafienia na literę, która musi być wybrana z pary dwóch liter odpowiadających tej samej głosce. Dziecko, zatrzymując się w momencie napotkania na trudność ortograficzną, musi skupić uwagę, zastanowić się nad problemem, wybrać odpowiedni kolor kredki i dopiero wtedy dokończyć pisanie wyrazu. Zapobiega to popełnieniu błędu, ćwiczy koncentrację uwagi, uczy odpowiedzialności i samokontroli;
- dalszym wartościowym elementem pracy z dziećmi jest wykorzystanie "Kolorowych wierszyków" (s.13), które w prostym tekście wierszowanym zawierają reguły ortograficzne. W tej formie bardzo łatwo dadzą się przyswoić pamięciowo. Dzięki temu dziecko będzie dysponowało znajomością reguł ortografii, do których będzie mogło bez trudu powrócić gdy nie będzie pamiętało jak zapisać wyraz. Dlatego też podczas " kolorowych dyktand" wskazane byłoby zachęcenie dziecka do podania zasady pisowni, o ile taka może być przywołana. Od lat wykorzystując opracowaną przez siebie technikę "Dyktando w 10- punktach", która jest pomocna w edukacji i terapii pedagogicznej, podkreślam znaczenie etapu pisania: "podaj poprawną pisownię zanim napiszesz";
- wskazanym etapem tego ćwiczenia jest również wyobrażanie sobie "wyglądu" wyrazu przed jego napisaniem. Taki etap ćwiczeń odnajdujemy w metodzie M. Fernald (Bogdanowicz 1997) i opracowanej przeze mnie technice "Czarodziejski palec", gdzie doskonale zdaje egzamin; - zastanawiam się czy nie lepiej nazywać trudne do zapisania miejsca w wyrazach np. pułapkami lub zasadzkami niż "Jasiami". Nie wydaje mi się aby było korzystne mnożenie nazw, które się mylą dzieciom, szczególnie tym, które mają trudności w czytaniu i pisaniu.
System "Kolorowa Ortografia" jest adresowany do wszystkich uczniów, lecz przede wszystkim służy dzieciom ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się czytania i pisania, czyli tzw. dysleksją rozwojową. Są to trudności w opanowaniu dobrego poziomu czytania (dysleksja) i poprawnej pisowni ( dysortografia). W syndromie dysleksji rozwojowej można również umiejscowić niski poziom graficzny pisma (dysgrafia). Te specyficzne zaburzenia uczenia się mają swoje miejsce w dwóch międzynarodowych systemach klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych: ICD-10 z 1992 roku i DSM-IV z 1994 roku, gdzie zalicza się je do zaburzeń uczenia się i oznacza symbolami (literowymi i cyfrowymi). Zaburzenia te występują pomimo prawidłowego rozwoju umysłowego (inteligencja co najmniej przeciętna, powyżej przeciętnej i wysoka), właściwej motywacji do nauki, braku wad zmysłu wzroku i słuchu. Zaburzenia nie są uwarunkowane zaniedbaniem środowiskowym i dydaktycznym. W definicji dysleksji rozwojowej, opublikowanej przez Międzynarodowe Towarzystwo Dysleksji (International Dyslexia Association) w 1994 roku, wskazuje się na zaburzenia rozwoju językowego (funkcji słuchowych, związanych z mową), jako na główne przyczyny tych trudności. Mogą one również wynikać z nieprawidłowego rozwoju funkcji wzrokowych, ruchowych i ich integracji, a więc współdziałania (Bogdanowicz 1999).
W odniesieniu do wyżej omówionej definicji należy zauważyć, że system "Kolorowa Ortografia", wychodzi naprzeciw potrzebom tych dzieci, bowiem angażuje przede wszystkim ich funkcje wzrokowe, które często dobrze się rozwijają. A zatem w sytuacji deficytów rozwojowych o charakterze językowym, na zasadzie kompensacji, uczeń może wykorzystać swoje mocne strony i oprzeć się na swoich dobrze rozwijających się funkcjach: percepcji wzrokowej, pamięci wzrokowej i wyobraźni wzrokowej;
- jednym z etapów pracy za pomocą "Kolorowej Ortografii" jest czytanie tekstów, w których znajdują się wybarwione litery. Dla tej techniki można znaleźć naukowe uzasadnienie w teorii D.Bakkera. Ten holenderski neuropsycholog, w swojej koncepcji oparcia procesu nabywania umiejętności czytania o wiedzę o asymetrii funkcjonalnej mózgu oraz w koncepcji typologii dysleksji, wskazuje iż pierwszy etap uczenia się czytania- tzw. czytanie elementarne odbywa się przede wszystkim przy udziale prawej półkuli mózgu. W Polsce ten etap edukacji przypada na okres "0" -II klasy, a więc odnosi się do dzieci w wieku 6 - 8 lat. W tym okresie dla czytania dominuje prawa półkula mózgu, która pracuje w oparciu o strategie percepcyjne. Jest ona dominująca dla odbioru kształtów, figur geometrycznych (tak początkowo są odbierane litery), układów przestrzennych, rozpoznawania twarzy. Zatem praca w pierwszym okresie uczenia się czytania, z wykorzystaniem takiego materiału wizualnego jaki proponuje "Kolorowa Ortografia" jest wskazana. Podtrzymuje ona aktywność i dominację prawej półkuli, doskonali jej strategie rozpoznawania i zapamiętywania kształtów liter. Zgodnie ze stanowiskiem D. Bakkera czytanie tak spreparowanych tekstów jest bardzo wskazane szczególnie dla dzieci, u których rozpoznano typ dysleksji "L". Są to dzieci, które czytają szybko lecz bardzo niedokładnie. Używając strategii lewo półkulowych, językowych, nie rozpoznają liter i wyrazów lecz starają się je odgadnąć na podstawie kontekstu, początkowych sylab. Zdaniem tego badacza zalecana jest wówczas technika specyficznej stymulacji prawej półkuli za pomocą materiału adresowanego do tej właśnie półkuli mózgu, a więc czytania napisów wykonanych urozmaiconą czcionką, w różnych układach przestrzennych, z wykorzystaniem koloru (technika HAS). Stosowanie tego rodzaju zadań wzmacnia prawą półkulę i jej dominację w procesie czytania na wczesnym etapie edukacji. Zaprezentowane koncepcje zostały zweryfikowane praktycznie w Instytucie Pedagogiki w Amsterdamie, przez zespół współpracujący z prof.D.Bakkerem (Bogdanowicz, Krasowicz 1995).

System Ortofrajda można uznać za metodę uczenia się, jak i nauczania ortografii. Angażuje i usprawnia on koncentrację uwagi na materiale wizualnym, percepcję, pamięć i wyobraźnię wzrokową, a więc odwołuje się do prawopółkulowych strategii percepcyjnych. Jest to pożądane we wczesnym okresie nauki czytania i pisania oraz w przypadkach dysleksji rozwojowej, ponieważ wykorzystuje uzdolnienia osób ze specyficznymi trudnościami w czytaniu i pisaniu. Metoda rozwija integrację funkcji wzrokowych - słuchowych - i motorycznych, a więc odwołuje się do uczenia polisensorycznego, najbardziej wskazanego podejścia w przypadkach trudności w uczeniu się.
Metoda ta zapewnia szybsze i trwalsze zapamiętanie pisowni wyrazów, jak również doskonali umiejętność czytania we wczesnym okresie nauczania. Może być skuteczna w przypadkach trudności w czytaniu, gdy dziecko czyta szybko lecz popełnia wiele błędów (tzw. typ "L" dysleksji, według D. Bakkera). Jest to zatem metoda, która może być wykorzystywana zarówno w edukacji jak i w terapii pedagogicznej.
Uczenie się ortografii jest tu zabawą, co jak wiadomo dobrze służy dla osiągnięcia celów dydaktycznych, ponieważ wywołuje silną motywację, dziecko nie musi z wysiłkiem angażować uwagi dowolnej lecz mimowolnie uczy się czytania i poprawnej pisowni wyrazów.

Metoda Ortofrajda ta jest wykorzystana w systemie wydawniczym, na który składają się takie formy jak:
- publikacje (np. L. Furmaga: Ortofrajda. Pierwszy pamięciowo - wzrokowy słownik ortograficzny),
- gry komputerowe (np. R. Janiec, L.Furmaga: Ortofrajda - Pierwsza krajobrazowa gra komputerowa) i gry planszowe (np. R. Janiec - Ortofrajda - Gry planszowe),
- filmy Video ( np.R. Janiec )
- materiały do ćwiczeń w pisaniu i czytaniu (L. Furmaga, R. Janiec: Kolorowe dyktanda; R. Janiec - Ortogi - trójwymiarowe litery),
- formy teatralne (scenariusze utworu scenicznego),
- dziecięce zabawy plastyczno - ruchowe.

Wymienione formy, jakie dotychczas zostały opracowane przez Lesława Furmagę i R. Jańca nie obejmują wszystkich możliwości jakie niesie metoda Ortofrajda. Nowe formy niewątpliwie pojawią się w niedalekiej przyszłości, stanowiąc kolejne atrakcyjne techniki pracy nad ortografią.

Bibliografia:

Bogdanowicz M.: Metoda dobrego startu w pracy z dzieckiem od 5 do 10 lat. Warszawa 1985.WSiP.
Bogdanowicz M.: Integracja percepcyjno - motoryczna. Teoria, diagnoza, terapia. Warszawa 1997.COM PP-P.
Bogdanowicz M.: Metoda Dobrego Startu. Warszawa 1999.WSiP.
Bogdanowicz M., Barańska M., Jakacka E.: Od piosenki do literki. Cz2. Gdańsk 1997. Wyd.Fokus.
Bogdanowicz M.: Specyficzne trudności w czytaniu i pisaniu. W: T. Gałkowski, G.
Jastrzębowska (red) Logopedia. Pytania i odpowiedzi. Opole 1999. Uniwersytet Opolski, s. 815-863.
Bogdanowicz M., Krasowicz G.: Diagnoza i leczenie dysleksji rozwojowej - neuropsychologiczna koncepcja D.J.Bakkera. "Psychologia Wychowawcza" 1995, nr2, s.116-131.
Matejcek Z. :Vyvojove poruchy cteni. Praha 1974. SPN.
Łuria A.: O pamięci, która nie miała granic. Warszawa 1970. PWN.
Rocławski B.: Nauka czytania i pisania. Gdańsk 1986. UG. Maszynopis.
Włodarski Z.: Odbiór treści w procesie uczenia się. Warszawa 1985. PWN.

Powrót