„Moje doświadczenia  z kolorową ortografią”

 

            Jest taka kraina na terenie Gminy Sztutowo. Bodaj jedna w Polsce i na świecie.

W miejscowości Łaszka znajduje się czarodziejska kraina, w której można nauczyć się ortografii z radością w sercu i z uśmiechem na ustach.

W urokliwym zakątku, tam gdzie Wisła Królewiecka  wpada do Zalewu Wiślanego znajdują się oryginalne budowle, nad którymi góruje napis „Kraina Ortofrajdy”. Warto tam pojechać. Szczególnie polecamy ten zakątek dzieciom mającym kłopoty z ortografią. Główny czarodziej tej krainy, właściciel i pomysłodawca oprowadza i uczy zasad ortografii w formie bezstresowej. Dociera on do wyobraźni dziecka za pomocą odpowiednio dobranych kolorów. Kolorowa ortografia to zintegrowany system nauczania pisowni metodą pamięciowego i wzrokowego kojarzenia. Podstawa tego systemu jest przypisywanie ortogramom stałych kolorów. W niezwykłym skansenie, pełnym ortograficznych zagadek, krzyżówek, rebusów, główny mag łączy naukę ortografii ze świetną zabawą. Nie uwierzycie ale to działa i daje efekty.

            Pierwszy raz spotkałam się z „Kolorowa Ortografią” na zajęciach dydaktycznych we wrześniu 2001 r. prowadzonych przez jej autora Lesława Furmagę.

Byłam pod dużym wrażeniem oryginalności tego przedsięwzięcia. Mimo wielu lat działalności pedagogicznej, pierwszy raz spotkałam się z tak postawionym problemem i z takimi metodami oddziaływania na ucznia.

            Wiedzą o tym rodzice, wiedzą nauczyciele, wiedzą dzieci, ile trudu i mozołu kosztuje opanowanie zasad ortograficznych naszego pięknego lecz trudnego i skomplikowanego języka.

Szczególna rola w tym zakresie przypada w nauczaniu zintegrowanym. Najmłodsze dzieci z klas początkowych mają często duże trudności w prawidłowym wypowiadaniu się w piśmie. Dla wielu z nich opanowanie zasad pisowni i jej stosowanie to prawdziwa udręka i stres.

Dla dzieci z określonymi deficytami niektóre zasady ortograficzne są wręcz nie do przyjęcia.

Postanowiłam zatem spróbować zgłębić tajemnicę kolorowej ortografii, upatrując w tym sposobie możliwości bezstresowego wprowadzania zasad ortograficznych u dzieci z mojej trzeciej klasy. Zapadła decyzja i 8 października 2001 r. odwiedziliśmy we wsi Łaszka, leżącej na terenie gminy Sztutowo „Krainę Ortofrajdy”.

Powitał nas  serdecznie sam autor tej metody nauczania, twórca i gospodarz Krainy Lesław Furmaga. Położenie, wystrój, ortograficzne budowle, bajkowe motywy bardzo pozytywnie wpłynęły na samopoczucie dzieci, które chętnie zabrały się do zabawy, nie przypuszczając nawet, że w jej trakcie uczą się i opanowują zasady poprawnego pisania.

Bo tajemnica pracy z dziećmi w Krainie Ortofrajdy, polega na docieraniu do nich w formie interesujących zadań. Wiele gier nosi znamiona zawodów, w których poprzez stopniowanie trudności nabywa się określone umiejętności.

W czasie pobytu dzieci sam autor zapoznawał je z kolorowa ortografią. Wspólnie malowali dyktando, bawiły się przy orto-układankach, orto-kostkach, rozwiązywały zadania przy pomocy komputera. I tak rozpoczęła się moja i dzieci przygoda z kolorową ortografią.

Dzieci szybko i chętnie polubiły taki system poznania. Samorzutnie zaznaczały kolory w wyrazach. Prowadzone przez nich zeszyty wyglądały pięknie, kolorowo i ciekawie. Wszędzie tam, gdzie występowało ó, rz, ż, h, lub inny przypadek pisowni, musiały odłożyć czarny długopis i zastanowić się jakiego koloru pisak wziąć do ręki.  Często ta chwila zastanowienia stanowiła o sukcesie.  

Pisząc „w nowym stylu” popełniały mniej błędów, były bardziej czujne, często zafascynowane, zastanawiały się, myślały, a oto przecież chodzi.

 Błędna pisownia była prawie niemożliwa. Przy małej dozie treningu kojarzenie kolorów z literami dawało nieoczekiwane wyniki.

            Akceptacja tej metody przez dzieci, dobre wyniki zmobilizowały mnie do dalszej pracy.

Wymiernym efektem było to, że na koniec roku dzieci z mojej klasy najlepiej napisały dyktando dla klas III. Byłam z nich dumna. Obecnie mam klasę I.

Postanowiłam nadal pracować metodą kolorowej ortografii. Wprowadzając litery koreluję je z odpowiednimi kolorami.

Dzieci od początku nauki już wiedzą, że trudne wyrazy zaznaczamy odpowiednimi kolorami.

W grudniu 2002 r. dzieci osobiście poznały autora tej metody Lesława Furmagę i autora opartej na kolorowej ortografii gry dydaktycznej Romana Jańca.

            Zauważyłam, że praca tą metodą sprawia dzieciom dużo radości daje satysfakcję i co najważniejsze uczy je prawidłowej pisowni, nie narażając na niepotrzebne stresy. Dzieci same zwracają uwagę na trudności ortograficzne, wspólnie układają i rozwiązują kolorowe dyktanda. Każde dziecko ma własny słowniczek ortograficzny z zaznaczonymi kolorami.

Mają też możliwości korzystania z pamięciowo wzrokowego słownika ortograficznego.

Ucząc dzieci nową metodą zasad ortografii, przeprowadziłam też spotkanie z rodzicami, na których zapoznałam ich z podstawowymi zasadami kolorowej ortografii.

            Na zajęciach z informatyki korzystamy z gry komputerowej, która wprowadza dzieci w świat ortografii poprzez motywy baśniowe i realia.

Dzieci w tej grze podróżują po naszym pięknym kraju, odwiedzają ciekawe i interesujące miejsca, ucząc się jednocześnie poprawnego pisania.

Uważam, że gra ta ma wiele walorów poznawczych z różnych dziedzin życia, jest interesująca, ciekawa i kształtuje prawidłowe nawyki poprawnego pisania.

Ponieważ zbliża się koniec roku szkolnego, przeprowadziłam w swojej I klasie konkurs ortograficzny „Kolorowa ortografia to zabawa”. Wyniki były bardziej niż zadawalające. W pierwszej klasie dziesięcioro dzieci dość trudne dyktando, napisało bezbłędnie.

            Uważam, że warto spróbować nowych metod, watro też odwiedzić Krainę Ortofrajdy, gdzie w niezwykłym skansenie pełnym ortograficznych zagadek, gdzie komputer pracuje przy średniowiecznej palisadzie, autor tegoż przedsięwzięcia doskonale łączy naukę ortografii ze świetną zabawą.

Miejsce to stało się celem licznych wycieczek szkolnych. Hasłem przewodnim tej krainy jest „ Z ortografią jasna sprawa, ortografia to zabawa”.

            Uczniowie moi bardzo mile wspominają pobyt w tym urokliwym miejscu.  Pisząc dyktanda i kojarząc kolory, popełniają mniej błędów. Trudności ortograficzne nie napawają ich lękiem i strachem, który jest złym doradcą w chwilach zwątpienia.

 

 

 

   Małgorzata Błaszak

Nauczycielka Zespołu Szkół w Sztutowie

 sztutowo@elblag.com.pl